O nas

 

Tak w skrócie? Dobrały się dwie perfekcjonistki. I dwa psy. A reszta to już kreatywny chaos i czysta miłość do tworzenia. Po prostu VOFF.

Nasza ekipa składa się z dwóch osób – ja, Monika, odpowiadam za stronę graficzną całego projektu. Rysuję po wszelkich mniej lub bardziej płaskich powierzchniach odkąd tylko nauczyłam się, którą stroną trzymać ołówek. Za szycie odpowiada Iwona – moja mama (i jednocześnie najlepsza przyjaciółka pod słońcem). Ma ponad 30 lat doświadczenia przy maszynie i sokole oko, które z zatrważającą dokładnością wypatrzy każdy źle poprowadzony szew. Jeżeli ktoś przez weekend jest w stanie uszyć w pojedynkę prawie 200 obroży na zbliżające się targi (i nie uroni przy tym ani kropli potu) to tylko ona. Dla mnie niekwestionowany mistrz maszyny. Razem stanowimy zgrany zespół, który ma świra na punkcie psów!

 

Nasza filozofia

  • Wszystkie wzory są ręcznie rysowane przeze mnie. Osobiście położyłam każdy piksel i dopieściłam ostatnie detale. Wzorów VOFF nie znajdziecie nigdzie indziej, bo są moje – od początku do końca :)

  • Dbamy o estetyczne wykończenia. Nie lubimy i nie akceptujemy półśrodków. Albo coś jest uszyte dobrze, albo wcale.

  • Cenimy trwałość. Stosujemy zgrzewane okucia a plastikowe elementy są wykonane z materiału DURAFLEX®. Do szycia używamy bardzo mocnych nici kaletniczych od lokalnego dostawcy.

  • Każdy produkt to rękodzieło uszyte w Polsce przez nas :) Kupując nasze rzeczy wspierasz mały, rodzinny biznes <3

  • Jesteśmy psiarzami z krwi i kości, więc szukamy rozwiązań, które pozytywnie wpływają na komfort wspólnych spacerów. Wszystko, co wychodzi spod naszych rąk sami wcześniej testowaliśmy. No i nasze psy również :)

 

 

Wierzymy, że każdy pies jest absolutnie wyjątkowy oraz że za każdą relacją z ukochanym właścicielem kryją się długie godziny wydreptanych wspólnie spacerów, leniwego miziania po brzuchu i wycierania uślinionej piłki o brzeg spodni. Jesteśmy pewni, że psy zmieniają nasze życie na lepsze i wzbogacają je o cały ocean miłości i szczęścia...

...no, i może jeszcze o garść kłaków w porannej kawie. Ale przecież za to właśnie je kochamy!

A tak na poważnie. Bycie częścią Waszej psio-ludzkiej przyjaźni to dla nas ogromny zaszczyt. Dziękujemy!